
6,5 tony fajerwerków bez polskich instrukcji obsługi oraz certyfikatów bezpieczeństwa przejęli celnicy z Gdańska. Towar przypłynął do Polski z Chin - poinformował rzecznik prasowy Izby Celnej w Gdyni.
Sztuczne ognie znajdowały się w kontenerze, który zawinął do portu w Gdańsku w połowie listopada.
Celnicy skontrolowali kontener w asyście straży pożarnej, a próbki towaru wysłali do specjalistów. Z ich opinii wynika, że towar z powodu braku odpowiednich certyfikatów oraz instrukcji w języku polskim nie może trafić na polski rynek.
Ładunek sztucznych ogni został umieszczony na terenie jednego z gdańskich terminali kontenerowych w miejscu oddalonym od innych ładunków. Towar czeka na decyzję firmy, która go sprowadziła.
Firma ta może zwrócić sztuczne ognie producentowi lub znaleźć odbiorcę w kraju, w którym nie obowiązują standardy takie jak w Polsce.